Uważam się za stosunkowo bystrego i oczytanego człowieka, ale pierwszy raz mam taki dylemat. Nie wiem na kogo głosować. W dzisiejszej sytuacji jasnym stało się jedynie na kogo nie głosować. Tymczasem mnie odrzuca od tego typu negatywnego podejścia do polityki. Staram się znaleźć partię godną zaufania i ciągle szukam... Czy ktoś zaoferuje coś pozytywnego i konstruktywnego?
Kolega kupił lustrzankę i teraz śnią mi się po nocach...
Korci.
A może zdefiniować, że niemieckie piwo może powstawać z marchewki?
Tarcza to, tarcza tamto... Czy za pięć lat będzie ją ktoś pamiętał?
Niektórzy mogą zauważyć nowe czcionki i layout. Mam nadzieję, żę będzie się wygodniej czytać.
A dziś we śnie przemieszczałem się pomiędzy innymi rzeczywistościami. W jednych obowiązywała nasza fizyka, w innych trochę inna, w jeszcze innych magia a w jednym nawet prawa które roboczo nazwałem inżynierią duszy
.
Aż się nie chce wstawać przy takich ciekawych snach, chociaż często ocieram się w nich o śmierć. Przynajmniej coś się dzieje...
KDE nie używałem od chyba już trzech lat, od czasu mojego flirtu z Gentoo. Ostatnio wróciłem na chwilę z okazji zbliżającej się premiery. Jeżeli o mnie chodzi są przynajmniej dwa bardzo dobre powody na używanie KDE.
Znalazłbym też parę innych powodów, ale akurat te dwa obecnie najbardziej pomagają mi w pracy.
W ramach krótkiej przerwy w nauce ściągnąłem sobie kilka lekcji chińskiego. Jeżeli kiedykolwiek myślałem, że pisanie jest trudne, to teraz wiem, że mówienie jest conajmniej równie trudne. Po paru minutach zdrętwiał mi język. Ciężko jest również przyzwyczaić się do tego, że znaczenie słów zmienia się z tonem z jakim się je wymawia.
Chętnym proponuje wejście na chinesepod.com.
走好。
Może po prostu trzeba dorosnąć, żeby docenić ten film. Na studiach oglądałem i mało nie usnąłem. Teraz mocno wczułem się w atmosferę cesarskich Chin.
A dziś przyniosło mi 100zł znalezione na podłodze w lobby.
Całe życie nie znosiłem bawarki... Idę pewnego dnia ulicą i zupełnie bez ostrzeżenia naszła mnie ochota. Zamieniam się w Anglika, czy coś? Dziś sobie zmieszałem mleko z przyzwoitym assamem. Definitywnie wyczerpałem limit na bawarkę, na najbliższy czas.
Początki mistrza military sf. Polecam. Na tyle na ile czas pozwala, zagłębiam się w trylogię Empire from the Ashes. Jak zwykle u Webera, wielkie okręty, wielkie idee, wielkie ofiary, wielkie giwery i wszystko przyprawione prostym przesłaniem moralnym. Słowem powieści, które powinni przeczytać nasi politycy, żeby dowiedzieć się za co im się płaci i co może się z nimi stać, kiedy będą niegrzeczni. Zwykły człowiek może poczytac dla frajdy, bo to nie Dostojewski, tylko tak naprawdę powieści awanturnicze.
Zainstalowałem. Pierwsze wrażenie: chodzi szybciej niż XP. Może nie tak szybko jak Linux na GNOME, ale szybko. Nie jestem w stanie ustalić domyślnego urządzenia dźwiękowego. Ciągle wraca do mojej skypowej słuchawki. Ponadto wszystko wygląda trochę jakby w niskiej rozdzielczości. Nie wiem czy to przez to, że często używam notebooka w WSXGA, czy może przez wszechobecne wygładzanie w Viście.
Niepoprawny URL lub wpis został usunięty